środa, 30 kwietnia 2014

Cykl muzyczny #4

 
źródło obrazka: http://zs1goworowo.pl/

Piosenka miesiąca - Firebirds "Serce rozbitkiem jest" 
W moim życiu wydarzyła się Wielka Awaria. Nie powiem nic więcej oprócz tego, że ta piosenka uśmierza choć trochę ból, bo jest związana z bardzo bliską mi Osobą.


Odkrycie miesiąca - Grzegorz Hyży & TABB "Na chwilę"
Rzadko kiedy udaje się zrobić karierę osobom, które zgłaszają się do różnego rodzaju talent show. Oczywiście istnieją wyjątki. Jednak zazwyczaj nawet wygrana niczego nie gwarantuje. Częściej to właśnie nie zwycięscy, a programowi przegrani osiągają w przyszłości mniejszy lub większy sukces. Tym razem kolej na Grzegorza Hyży, który brał udział w "X Factor". Właśnie wkracza na rynek muzyczny z własną piosenką. Nie jest to wybitna kompozycja, ale nie ukrywam, że wpada w ucho.


Rozczarowanie - Indila "Dernière Danse"
Co jakiś czas słucham "Listy Przebojów Radia Zet". Byłam bardzo zaskoczona piosenką, która znalazła się na pierwszym miejscu w jednym wydaniu. Posłuchałam jej raz, potem kolejny, przeczytałam tłumaczenie tekstu i tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że ta piosenka to nie mój muzyczny klimat. 3 minuty i 34 sekundy słuchania były dla mnie prawdziwą udręką.


Powrót do dawnych lat - Mattafix "Big City Life"
"Big city life" to przebój grupy Mattafix z 2005 roku. Przez jakiś czas zupełnie o nim zapomniałam. Nieskomplikowany rytm, ale za to oryginalny wokal i interesujący tekst o "miejskim więzieniu" sprawia, że to piosenka, która będzie do mnie wracać i wracać.


Wspomnienie Artystów - Nirvana "Where did you sleep last night"
5 kwietnia 2014 roku minęło 20 lat od samobójczej śmierci Kurta Cobaina. Zespół Nirvana ma na swoim koncie wiele hitów między innymi "Smells Like Teen Spirit", "Rape me", czy "Where did you sleep last night". Szkoda, że wielcy Artyści, Artyści z takim talentem jakim obdarzony został Kurt Cobain, odchodzą tak szybko i w takich okolicznościach.


A Wy, czego słuchaliście w kwietniu?

Em.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wyniki spóźnionego konkursu urodzinowego!

 źródło obrazka: skierniewice.zak.edu.pl

1 lutego 2014 roku Wydeptuję Własne Ścieżki obchodziło pierwsze urodziny! Z tej okazji zorganizowałam dla Was konkurs, w którym nagrodą główną jest książka Marka Krajewskiego "W otchłani mroku".

Zasady konkursu były proste. Musieliście odpowiedzieć na pytanie: "Gdzie prowadzą Wasze ścieżki?". Zanim ogłoszę wyniki chciałabym podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. 23 prace, które do mnie dotarły zaskakiwały treścią i formą, były przemyślane i oryginalne, a przede wszystkim mądre.

Zatem nie przedłużając - konkurs za pracę mądrą, przemyślaną i obrazującą całe życie, wygrywa Adrian K. Oto jego wiersz:

Przez podwórze, które trawą krótko ściętą obrośnięte
Po dziś dzień radosnym krzykiem przywołuje wspomnień czar
I wciąż łudzi widmem zabaw, nutką pragnień za zakrętem,
Które w dziecka dobrych oczach budowały domek z kart.

Przez wspomnienia: dalsze, bliższe, które określają dziś,
Do przyszłości: dalszej, bliższej, by uniknąć dawnych błędów.
Ścieżki ku szczęśliwym dniom, bez wybojów, aby iść,
By wędrować i odzierać każdy sen z kłujących pędów.

Doprowadzą mnie do chwili, gdy uśmiechem spojrzę wokół.
Małe stópki przemkną obok, gdzieś pod płotem w mym ogrodzie.
Ktoś uśmiechnie się na ganku i pomacha ręką z progu,
Czerpać będziem z chwil harmonii, w pełnej szczęścia, pięknej zgodzie.

Gdy me ścieżki zaczną niknąć i zobaczę już ich kres,
Będę leżał pod pierzyną, nie żałując żadnej z chwil.
Wtedy dumny z lat przebytych, znów po łące zechcę biec
Zamknę oczy, bym kolejne długie ścieżki w ciszy śnił.

NIESPODZIANKA! Ponieważ Wasze prace były świetne, postanowiłam wyróżnić jeszcze jedno z Waszych zgłoszeń. Nagrodę dodatkową, czyli 40% kod rabatowy na zakupy w serwisie ebooki.allegro.pl otrzymuje Adrianna B. za bardzo ciekawy, z odrobiną poczucia humoru utwór. Oto praca Adrianny:

Droga prowadzi mnie do dorosłości,
I na nic się tu zdadzą moje złości,
Krzykiem i gestem zmienić tego nie potrafię,
Może na swej drodze znajdę jakąś mafię?
Przekupię ich, wydam miliony,
By mój czas nie był ani trochę stracony.
Droga prosta wcale być nie musi,
Chociaż czasem jakiś przeskok mnie kusi,
Lecz nie narzekam, nie mogę się zatrzymać,
Wiem, że na starość, będę miała, co wspominać.

Serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze zgłoszenia, a wygranym życzę miłej lektury. Czekam na dane adresowe od Adriana, a od Adrianny na potwierdzenie chęci otrzymania nagrody niespodzianki!

Em.

niedziela, 13 kwietnia 2014

piątek, 11 kwietnia 2014

"Colombiana"

źródło obrazka: www.filmweb.pl

"Colombiana"

Tytuł oryginalny: "
Colombiana
"
Gatunek:
sensacyjny

Kraj produkcji: Stany Zjednoczone,
Francja

Data premiery na świecie:
27 lipca 2011
Data premiery w Polsce: 2 września 2011
Czas trwania: 108 minut
Reżyseria:
Olivier Megaton

Scenariusz:
Luc Besson, Robert Mark Kamen

Główne role:
Zoe Saldana, Michael Vartan, Cliff Curtis, Lennie James, Callum Blue, Jordi Mollà

Muzyka:
Nathaniel Méchaly
Zdjęcia: Romain Lacourbas
Kraj produkcji: Stany Zjednoczone
Budżet:
40.000.000 $

źródło obrazka: www.hotflick.net

"Colombiana" to historia dziewczynki, która stała się płatnym mordercą. Cataleya jako małe dziecko traci wszystko. Członkowie mafii zabijają jej rodziców. Dziewczynka musi odnaleźć się w nowej sytuacji. Dorasta pod okiem wuja, dla którego, z upływem czasu, zaczyna pracować. Nie jest to jednak zwykły zawód. Kobieta staje się mordercą. Eliminuje tych, na których z różnych względów zapadł wyrok. Priorytetem dojrzałej Cataleyi (Zoe Saldana) jest wytropienie morderców rodziców i pozbawienie ich życia. Chęć zemsty nie odstępuje jej na krok.

źródło obrazka: www.filmweb.pl

Praca Cataleyi wymaga od niej poświęcenia. Kobieta próbuje ułożyć sobie życie prywatne, ale jest to bardzo trudne, ponieważ wszędzie widzi spiski, spodziewa się podstępów i szpiegów. Cataleya spotyka się z malarzem Dannym Delanay (Michael Vartan), który nie zna jej prawdziwej tożsamości. Kobieta nigdzie nie może być sobą. Ciągle musi grać twardą osobę, którą w pewnej części jest, ale z drugiej strony za nałożoną maską kryje się wrażliwa, cierpiąca istota. Czy kobiecie uda się zemścić, a co za tym idzie przechytrzyć równie przebiegłych gangsterów? Kto okaże się sprytniejszy?

źródło obrazka: www.filmweb.pl

Już od pierwszych scen film niesamowicie wciąga. To zasługa montażu, który od początku buduje napięcie. Amandla Stenberg, która zagrała młodą Cataleyę była świetna. Gdy uciekała przed mordercami rodziców, którzy chcieli się jej również pozbyć, wywołała we mnie emocje. Razem z nią w myślach odwracałam się za siebie patrząc, czy bandyci zgubili jej trop. Dziewczynka z upływem czasu rozkwita jak kwiat na część którego została nazwana.

źródło obrazka: www.filmweb.pl

"Colombiana" to bardzo wciągający film akcji. Od pierwszej chwili trzyma w napięciu. Od dawna wiedziałam, że Zoe Saldana to wspaniała aktorka, jednak w tym filmie przechodzi samą siebie. Zagrała doskonale. Nie wyobrażam sobie żadnej innej aktorki w roli Cataleyi. Myślę, że to właśnie wcielenie się w tę rolę Zoe Soldany powoduje, że film, który mógłby być kolejnym filmem akcji, staje się czymś wyjątkowym. Krótko mówiąc: "Colombiana" to "one women show"! Zoe Saldana w mojej ocenie zasługuje na miano królowej filmów akcji. Film na długo pozostaje w pamięci. Na pewno do niego kiedyś powrócę.

Ocena: 9/10

Em.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

"Niezwykła wędrówka Harolda Fry"


Tytuł: "Niezwykła wędrówka Harolda Fry"
Autor:
Tytuł oryginału: "The Unlikely Pilgrimage of Harold Fry" 
Tłumaczenie: Tomasz Macios
Wydawnictwo: Znak 
Data wydania: 18 marca 2013 
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka 
ISBN: 9788324018970 
Źródło okładki: www.lubimyczytac.pl

Harold Fry to emeryt, który pracował jako przedstawiciel handlowy. Jest człowiekiem, który nie ściąga na siebie uwagi innych, który żyje gdzieś na uboczu. Jest niewidzialny. Nie ma wysokiej samooceny. Czuje się zbędny. Jego żona stanowi całkowite przeciwieństwo. Maureen to energiczna kobieta, która nie może usiedzieć w miejscu. Państwo Fry są małżeństwem od 45 lat. W głębi serca noszą do siebie urazy. Niewyjaśnione zdarzenia z przeszłości spowodowały, że oddalili się od siebie i mimo, że są razem, tak naprawdę żyją osobno.

Pewnego dnia Harold otrzymał list, który zmienił bieg wydarzeń. Jego uporządkowane, nudne życie przeobraziło się w zupełnie nieznane. Nadawcą listu była Queenie – przyjaciółka Harolda z młodości, która pomogła mu, gdy tego potrzebował. Z listu wynikało, że Queenie jest nieuleczalnie chora. Początkowo Harold chciał na tę wiadomość tylko odpowiedzieć. Słowa jednak nie chciały ułożyć się w akceptowalną treść. Harold zdecydował się więc na coś, co do niego zupełnie nie pasowało. Spontanicznie postanowił wyruszyć w podróż przez całą Anglię. Bez żadnego przygotowania - bez telefonu, ubrań na zmianę, czy poinformowania żony. Zabrał ze sobą tylko dobre chęci i niezmierzoną wiarę w to, że mu się uda. Napędzała go chęć pożegnania się z Queenie w hospicjum w Berwick. Marzył, by jeszcze raz spojrzeć przyjaciółce w twarz.
My, Czytelnicy, możemy towarzyszyć Haroldowi w jego podróży i sprawdzać postępy na mapie załączonej z tyłu książki.

Harold wierzył, że póki będzie szedł Queenie będzie żyła, że idąc utrzyma ją przy życiu. W czasie podróży analizuje całe swoje życie. Poznajemy go bardzo blisko. Jest prawdziwym człowiekiem – nie jest idealny, popełniał błędy, nie wiedział jak je naprawiać. Podczas tej niezwykłej wędrówki mężczyzna nie tylko spróbuje dotrzeć do Queenie, ale również będzie się starał zrozumieć samego siebie i przebaczyć sobie. Nigdy nie jest za późno na zmiany.

Harold Fry podczas podróży spotkał mnóstwo osób. Historie tych ludzi przeplatały się ze sobą, choć miały inne zaplecze. Na swojej drodze mężczyzna zetknął się z zarówno pozytywnymi i otwartymi ludźmi, jak również z takimi, którym nie powinno się ufać. Autorka książki, Rachel Joyce, świetnie wplatała te historie tworząc spójną całość.
„Idąc, uwolnił przeszłość, o której przez dwadzieścia lat starał się zapomnieć, a teraz wydobywała się ona z zakamarków jego umysłu z gwałtowną energią. Nie mierzył już odległości w milach, lecz we wspomnieniach”.
„Niezwykła wędrówka Harolda Fry” to opowieść o tym, jak wiele może nam dać obecność drugiego człowieka, jak bardzo potrzebujemy zrozumienia, akceptacji i miłości. Ta książka opisuje nie tylko dość ciekawą podróż w wymiarze przebytych kilometrów, ale również niezwykłą wędrówkę wgłąb siebie.

Ocena: 6/10

Em.

piątek, 4 kwietnia 2014

Wywiad z Renatą Piątkowską!

 www.biblioteka.wrzesnia.pl
Renata Piątkowska to autorka książek dla młodych odbiorców. Ukończyła socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Trzy z jej książek zostały wpisane na Złotą Listę Fundacji ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom. 
W ramach akcji zorganizowanej przez portal granice.pl zadałam autorce nurtujące mnie pytania.

W jaki sposób wygląda Pani proces twórczy? Czy ma Pani rytuały związane z pisaniem? Potrzebuje Pani ciszy i skupienia, a może słucha Pani muzyki i pisze jednocześnie?

Nie mam specjalnych rytuałów związanych z pisaniem. Po prostu muszę mieć spokój, szansę na to, by się wyłączyć z codziennych obowiązków i perspektywę, że przez kilka najbliższych godzin, nikt mi tego spokoju nie zakłóci. A gdy jeszcze u stóp leży najwierniejszy z psów i na stole dymi szklanka z herbatą - to opowiadania piszą się same:)

Czy pisze pani na papierze, czy ze względu na łatwość edytowania pracuje Pani na komputerze?

Piszę na papierze i dopiero gotowy tekst przepisuję na komputerze. 

Czy jest Pani pisarką, która czeka na natchnienie? Czy tworzy Pani pod wpływem zbliżających się terminów?

Czy czekam na natchnienie? Raczej nie, ja po prostu często obracam w głowie jakąś myśl, scenkę, dialog, puentę. Myślę o niej siedząc w autobusie, gotując zupę, spacerując z psem. I zwykle w jakimś momencie łapię to najlepsze skojarzenie za ogon. A czy gonią mnie terminy? Tak też bywa. Sama nie znoszę osób, które nie dotrzymują słowa, więc jak się zobowiążę oddać tekst w określonym terminie, to nie ma zmiłuj, siedzę i piszę. 

Co było bodźcem do zaprezentowania przez Panią swojej twórczości szerokiej publiczności?

Sukces pierwszej książki sprawił, że żaden kolejny tekst nie wylądował już w szufladzie. To czytelnicy weryfikują książki, jeśli chcą je kupować i czytać, to jest wystarczający bodziec by pisać. A gdy jeszcze do tego książka zdobywa nagrodę, to czego więcej chcieć? 
Co jest najważniejsze w tworzeniu książek dla młodych czytelników - przesłanie czy ciekawa historia, która wciągnie dzieci bez reszty?

Dla mnie w pisaniu książek najważniejsza jest historia, którą chcę opowiedzieć. Jeśli historia jest "dobra" to i przesłanie może się z niej wysnuje, albo coś chwyci za serce i nie puści, a może rozbawi do łez.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Czytaliście książki tej Autorki? Jak wrażenia? :)

Em.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Thomas Jefferson #22

źródło obrazka: www.wikipedia.org

"Nigdy innym nie każ robić, co sam możesz i powinieneś zrobić".

Thomas Jefferson