Tytuł: „Pachnidło. Historia pewnego mordercy”
Autor:
Patrick Süskind
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2008
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-247-1308-0
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
Tytuł oryginału: "Das Parfum: die Geschichte eines Mörders"
Tłumaczenie: Małgorzata ŁukasiewiczWydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2008
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-247-1308-0
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/
„Pachnidło. Historia pewnego mordercy” Patrick’a Süskind’a to opowieść, z której końcem do dziś nie mogę się pogodzić. Wciąż czekam na jej dalszy ciąg.
Zacznę od tego, że „Pachnidło” czytałam z ogromnym zainteresowaniem, wręcz fascynacją autorem i historią, którą udało mu się stworzyć. Czytając nie tylko widziałam opisywane przez Süskind’a obrazy, ale również słyszałam dźwięki mieszania różnych mikstur i co najważniejsze - czułam zapachy.
Wydawało mi się, że dawno nie czytałam tak wspaniałej, perfekcyjnie wykończonej historii. Wydawało mi się tak dopóki nie przewróciłam ostatniej strony i nie zamknęłam książki. Byłam naprawdę rozczarowana jej zakończeniem. Z jakich powodów nie przypadło mi do gustu? Już wyjaśniam.
UWAGA! SPOILER!
Jan Baptysta Grenouille, główny bohater „Pachnidła”, był obdarzony węchem doskonałym. By stworzyć niepowtarzalny, doskonały zapach zabijał kobiety. Ojciec jednej z nich dowiedział się, że to Baptysta jest działającym z premedytacją zbrodniarzem. Chciał pomścić córkę. Jedna z ostatnich scen książki to moment, w którym ojciec dziewczyny chce zabić Grenouille. Ten jednak wyperfumował się zapachem, który „powoduje przychylność ludzi”. Zamiast dokonania zbrodni, ojciec zabitej kobiety wyznaje Baptyście, że jest wspaniałym człowiekiem i że będzie traktował go jak syna.
To jest nieprawdopodobne, po prostu niemożliwe. TAK NIE MOGŁO BYĆ! To zbyt proste. Z drugiej jednak strony być może ten zabieg miał tylko wzmocnić siłę zapachów, o której w całej książce jest mowa, na których w gruncie rzeczy opiera się cała fabuła.
Usatysfakcjonowałby mnie właściwie tylko jedno zakończenie „Pachnidła”. Zabicie i wcześniejsze torturowanie tej ludzko-kształtnej kreatury jaką był Grenouille. Chciałabym, by czuł to, co odczuwały jego ofiary. Chciałabym zobaczyć strach w jego oczach. Pragnę, by zginął od własnej broni. To jest mój upragniony sposób na rozprawienie się z tym nieludzkim tyranem - wciąż czekam na krwawy dalszy ciąg tej opowieści.
Moja ocena nie jest wysoka. Uzasadniłam Wam ją powyżej, ale jeszcze raz powtórzę. Zakończenie tej "Historii pewnego mordercy" mnie odrzuciło. Wywołało we mnie wiele negatywnych emocji, ale również rozważań. Wydało mi się nieprawdopodobne, zbyt proste. Jednak mimo tego, o czym wspomniałam uważam, że "Pachnidło" jest obowiązkową lekturą dla każdego człowieka. Patrick Süskind ukazał w tej książce swój pisarski majstersztyk. Tak synestezyjnego opisu, jaki stworzył autor, już dawno nie czytałam. Pobudzał wszystkie moje zmysły.
Wybacz Patricku Süskind. Wybacz, ale muszę. Specjalnie zwlekałam z napisaniem tej recenzji, ale nie mogę postąpić inaczej. To jest moja słodka zemsta na Grenouille. Skrzywdzę Cię za niego, za postać, którą wykreowałeś tak doskonale, bo nie mogę się pogodzić z zakończeniem, nie mogę znieść myśli, że coś takiego mogło się stać.
Ocena: 4/10
Em.







